Meczyki

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Meczyki

Ramówka

PLAN TRANSMISJI KANAŁY
Poniedziałek, 2012-01-20
18:30 Korona Kielce – Jagiellonia Bialystok

AkuTv2

Wtorek, 2012-01-21
17:55 CSKA Moskwa - Real Madryt
20:45  SSC Napoli - Chelsea Londyn
AkuTv2
Środa, 2012-01-22

20:45 FC Basel - Bayern Monachium

AkuTv2
Czwartek, 2012-01-23
18:00 Mistrzostwa Świata w lotach w Vikersund - kwalifikacje
19:00 Standard Liege - Wisła Kraków
21:00 Sporting Lizbona - Legia Warszawa

AkuTv2

Piątek, 2012-01-17

16:30 Mistrzostwa Świata w lotach w Vikersund

18:00 ŁKS Łódź - Lechia Gdańsk

20:00 Ruch Chorzów - Lech Poznań

AkuTv2
Sobota, 2012-01-18

 

AkuTv2
Niedziela, 2012-01-19

 

AkuTv2

 

09:15 Kombinacja norweska Zawody PS w Schonach - konkurs skokow
10:30 Narciarstwo alpejskie Zawody PS w Adelboden - 1. przejazd slalomu giganta mezczyzn
11:30 Narciarstwo alpejskie Zawody PS w Bad Kleinkirchheim - zjazd kobiet
13:00 Biegi narciarskie Tour de Ski w Val di Fiemme - bieg na 20 km ze startu wspolnego stylem klasycznym mezczyzn
13:30 Narciarstwo alpejskie Zawody PS w Adelboden - 2. przejazd slalomu giganta mezczyzn
14:30 Biatlon Zawody PS w Oberhofie - bieg sprinterski mezczyzn
15:35 Biegi narciarskie: Tour de Ski w Val di Fiemme - bieg na 10 km
19:55 Real Madryt - Granada
21:55 Malaga CF - Atletico Madryt
21:15 Sporting Lizbona - FC Porto
Niedziela, 2012-01-08
13:30 Puchar Anglii - 3. runda: Manchester City - Manchester United LIVE
17:35 Liga hiszpańska - mecz: Villarreal CF - Valencia CF LIVE
21:25 Liga hiszpańska - mecz: Espanyol Barcelona - FC Barcelona LIVE
09:15 Kombinacja norweska Zawody PS w Schonach - konkurs skokow
10:15 Narciarstwo alpejskie Zawody PS w Adelboden - 1. przejazd slalomu mezczyzn
11:30 Narciarstwo alpejskie Zawody PS w Bad Kleinkirchheim - supergigant kobiet
13:00 Tour de Ski w Val di Fiemme
13:30 Biatlon Zawody PS w Oberhofie - bieg ze startu wspolnego kobiet
15:00 Atalanta Bergamo - AC Milan
20:45 US Palermo - SSC Napoli
Poniedziałek, 2012-01-09
19:00 Gala z wręczenia Złotej Piłki FIFA
20:45 Arsenal Londyn - Leeds United
Wtorek, 2012-01-10
20:00 RCD Mallorca - Real Sociedad
22:00 Málaga CF - Real Madryt
18:00 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Caja 3 Voleibol Teruel
Środa, 2012-01-11
20:30 Manchester City - FC Liverpool
20:45 Tottenham Hotspur - FC Everton
Czwartek, 2012-01-12
20:00 Athletic Bilbao - Albacete
22:00 Osasuna - FC Barcelona
20:30 Liga Mistrzów Tours VB - PGE Skra Bełchatów
 

LM

E-mail Print PDF

LM: Pewne zwycięstwo Milanu - Postaramy się zaprezentować naszą grę. Pojedziemy i będziemy atakować, tak jak to z pewnością będą robić rywale – zapewniał szkoleniowiec Kanonierów Arsene Wenger. Pomysły na zagrażanie bramce gospodarzy były nietrafione, co stanęło u podstaw bolesnej porażki w stolicy Lombardii. Formacje początkowe Spotkanie wielkich europejskich firm było zderzeniem dwóch odmiennych myśli taktycznych. Allegri zdecydował się na ustawienie 4-3-1-2, Wenger zaś na 4-3-3. Siłą Milanu miał być silnie obstawiony środek pola z Kevinem Prince-Boatengiem łączącym atak z pomocą (trequartista). Zadanie ubezpieczenia linii obrony dostał Mark van Bommel. Słabością taktyki Milanu jest zwykle zbyt wąskie ustawienie pomocników, a co za tym idzie, duże przestrzenie dla skrzydłowych przeciwnika. Wenger chciał skorzystać z tej szansy. Na bokach obrony umieścił Bacary’ego Sagnę i wracającego po długiej kontuzji Kierana Gibbsa. Obaj mieli wspierać z przodu Theo Walcotta oraz Tomasa Rosicky’ego. Zastanawiającym ruchem było pozostawienie na ławce szybkiego i odważnego Alexa Oxlade-Chamberlaina. Nierozwinięte skrzydła Arsenalu Główna broń Kanonierów nie funkcjonowała jednak prawidłowo. Rosicky od początku spotkania wolał zbiegać raczej w centralne sektory boiska. Czech rzadko pojedynkował się z Ignazio Abate. Rosicky często był zmuszany do pracy w defensywie i pomagania Gibbsowi, choć powinno to wyglądać dokładnie odwrotnie. Z drugiej strony kompletnie bezużyteczny okazał się Walcott. Angielskiego skrzydłowego blisko na swoim radarze trzymał Luca Antonini. 29-letni Włoch przykrył czapką pomocnika Arsenalu. Występ Walcotta okazał się tak bezowocny, że Wenger wycofał go z gry już na początku drugiej połowy. Bocznych sektorów nie zbawili także obrońcy Sagna i Gibbs. W ich strefy regularnie zbiegali pomocnicy Milanu. Ruchem do linii bocznej przymuszali defensorów Arsenalu do pozostania głęboko na swoich pozycjach. Jedyną zasługą Walcotta i Rosicky’ego w całym spotkaniu było powstrzymanie ofensywnych zapędów Abate i Antoniniego. Trener Allegri jak ognia bał się szybkich kontr rywali, dlatego nakazał swoim zwykle aktywnym obrońcom maksymalną koncentrację na działaniach z tyłu. Przestrzeń za plecami obrony Ograniczenie wpływu skrzydłowych Arsenalu otworzyło Milanowi prostą drogę do przejęcia kontroli nad losami spotkania. Rossoneri mieli co prawda niższe wskaźniki posiadania piłki oraz dokładności podań, ale ich rozegrania miały w sobie o wiele więcej polotu, dynamiki niż ataki rywali. Milan wygrał dzięki sprawnej współpracy pomocników z napastnikami. Każdy z czterech goli dla włoskiej drużyny łączył w sobie dwa aspekty: 1) Błyskawiczne przejście z obrony do ataku/kontrowanie, 2) wykorzystywanie wysoko ustawionej defensywy Arsenalu. Kanonierzy mają w tym sezonie wyraźne problemy z bronieniem dostępu do bramki. Arsenal cierpi szczególnie mocno, gdy musi głęboko się cofać. Milan wykorzystał tę słabość do maksimum. Gracze Allegriego chętnie próbowali górnych przerzutów z drugiej linii w kierunku wbiegających Robinho, Zlatana Ibrahimovicia lub Boatenga. Mediolańczycy sześciokrotnie wpadali w pułapkę ofsajdową, ale balansowanie na krawędzi spalonego przyniosło gole numer 1, 2 i 4. Ibrahomović dodatkowo udanie utrzymywał piłkę na połowie Arsenalu, wcielał się w rolę klasycznego rozgrywającego. Efektem tego dwie asysty przy trafieniach Robinho. Włoskiej drużynie rewelacyjnie wychodziło też przerzucanie ciężaru gry z jednego skrzydła na drugie. Akcje przenoszone były jednym długim podaniem tuż przed nosami obrońców rywala. Dzięki temu Milan zyskiwał bezcenną przestrzeń na rozgrywanie ataków. Największym atutem taktyki Rossonerich miało być solidne obsadzenie środkowej strefy boiska. Zagęszczenie środka uniemożliwiło Arsenalowi skuteczną grę prostopadłymi podaniami. Przez większą część meczu zupełnie niewidoczny pozostawał as londyńczyków Robin van Persie. Trójka pomocników Kanonierów biegała za daleko od siebie, co uniemożliwiało zawiązywanie serii dokładnych podań. Drużynie, która w Premier League zagrywa skutecznie 85% piłek w pierwszej połowie udało się podawać z ledwie 79% celnością. Zmiany Po przerwie Wenger od razu zdecydował się przemeblować ustawienie. Za Walcotta wszedł Thierry Henry, który ustawił się jako wysunięty napastnik w formacji 4-4-1-1. Przygaszony van Persie cofnął się na pozycję trequartisty, gdzie miał zdecydowanie więcej miejsca do manewrów. Wenger wycofał też Gibbsa za Oxlade-Chamberlaina. Nastolatek nie błyszczał, ale raz skutecznie zacentrował na głowę van Persiego. Arsenal miał jedną znakomitą okazję na powrót z zaświatów, gdy szybki atak wolejem kończył holenderski napastnik. Uderzenie van Persiego świetnie bronił Christian Abbiati. Gospodarze od początku drugiej połowy nastawili się na kontry. Z czterech obiecujących wypadów, dwa zakończyły się trafieniami do siatki Wojciecha Szczęsnego. Milan nastawił się na obronę korzystnego wyniku i zachowaniu czystego konta. Wyraźnie pomógł w tym bezbłędny Thiago Silva, który dominował w powietrzu i łatał każdą dziurę w defensywie. Podsumowanie - Nasze ustawianie się na boisku było wyśmienite i nie pozwoliło rywalom na stworzenie sobie dobrych okazji – powiedział po meczu Allegri i miał stuprocentową rację. Zawężony środek boiska i skuteczna obrona bocznych obrońców wybiła Arsenalowi z ręki wszelkie argumenty. Milan zaprezentował wyjątkowo bezwzględny futbol. Rossoneri korzystali z przestrzeni za plecami defensywy rywali. Bezlitośnie punktowali londyńczyków w szybkich atakach. Klęska Arsenalu oznacza w praktyce, że rewanż na Emirates powinien być już tylko formalnością. Kolejny angielski klub pożegna się z Ligą Mistrzów we wczesnej fazie. Honoru Wysp Brytyjskich w elitarnym turnieju bronić będzie już tylko niestabilna Chelsea. źródło: http://ligamistrzow.goal.pl

 

Mecze

E-mail Print PDF

Pojedynek ułożył się bardzo dobrze dla gości z Portugalii, którzy w 20. minucie objęli prowadzenie. Po strzale Oscara Cardozo z rzutu wolnego, bramkarz Zenitu odbił piłkę przed siebie. Dopadł do niej Maximiliano Pereira i pewnie umieścił w siatce. Radość Benfiki z prowadzenia nie trwała jedna długo, bowiem już siedem minut później Zenit doprowadził do wyrównania. Po dośrodkowaniu Tomasa Hubocana, do piłki w polu karnym dopadł Roman Szirokow i ładnym uderzeniem zmusił Artura do kapitulacji. Wynik 1:1 utrzymał się do końca pierwszej połowy. W drugiej połowie inicjatywa należała do gospodarzy. Ich ataki przyniosły efekt w 71. minucie. Po ładnej zespołowej akcji, Władimir Bystrow zagrał do Siergieja Semaka, który sprytnym strzałem wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Benfica nie zamierzała się jednak poddawać i dążyła do zdobycia wyrównującego gola. Ta sztuka udała się gościem trzy minuty przed zakończeniem meczu. Po uderzeniu Nicolasa Gaitana, bramkarz Zenita odbił piłkę. Ta trafiła do Cardozo, który wpisał się na listę strzelców. Nie był to jednak koniec emocji. Goście natychmiast odpowiedzieli bowiem trzecim trafieniem. Fatalny błąd popełnił Pereira, po którego zagraniu piłkę przejął Szirokow. Pomocnik gospodarzy z ostrego kąta posłał piłkę do bramki i zapewnił swojej drużynie ważne zwycięstwo. Zenit Sankt Petersburg - Benfica Lizbona 3:2 (1:1) 0:1 Pereira 20' 1:1 Szirokow 27' 2:1 Semak 71' 2:2 Cardozo 87' 3:2 Szirokow 88' żółte kartki: Zenit - Bruno Alves 16', Anjukow 63' Benfica - Luisao 13', Bruno Cesar 45' Zenit: Żewnow - Anjukow, Bruno Alves, Lombaerts, Hubocan - Denisow, Szirokow - Kanunnikow (66' Bystrow), Żyrianow (46' Semak), Fajzulin (89' Rosina) - Kierżakow Benfica: Artur - Pereira, Luisao, Garay, Emerson - Matić, Witsel - Gaitan (90' Miguel Vitor), Cardozo, Bruno Cesar (76' Nolito) - Rodrigo (30' Aimar) sędzia: Jonas Eriksson (Szwecja) źródło: http://ligamistrzow.goal.pl